niedziela, 7 czerwca 2026

grasz w różowe? :)

 Sprawdzam, czy czerwiec jest różowy - jak twierdzi Ola.

Sprawdzanie zaczynam przed blokiem. Pomijam różowe pelargonie, petunie w milionie odmian czy begonie i fuksje - nie będę po chamsku fotografować ludziom balkonów. Ale na trawniku kwitną różowe piwonie


a krzewiuszki (czyli wagleje) uginają się od różowych kwiatów.


A koniczyna wcale nie jest czerwona, tylko właśnie różowa.


Ciemnoróżowo kwitną niektóre spiree, czyli tawuły


i oczywiście róże.





O, jeszcze śnieguliczki.


A owoce pęcherznicy też jakieś takie różowe.


Zajrzałam nad starorzecze.


Nic różowego specjalnie nie zauważyłam, chyba że czerwonawe łepki kurczaków wodnych.


Zaraz zaraz - JEST! RÓŻOWY!!!


Idę w kierunku ogrodu. Różowe, różowe... powoje


i szczaw.


Wchodzę na ogród.
















Różowo miiii.... :)))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę jakoś podpisywać komentarze.