Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą park. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 października 2026

o klonach

 Czyli przedstawiam rezultaty wczorajszego czelendżu: znajdź na jednym spacerze jak najwięcej gatunków klonów.

Klony jak klony. Teraz widać je najbardziej, bo są prześlicznie żółte, czasem czerwonawe lub czerwone, aż do ciemnej purpury. Poniżej kilka znalezionych wczoraj liści najzwyklejszego i najczęstszego u nas klonu, klonu zwyczajnego:


A tu liście wszystkich siedmiu? znalezionych wczoraj gatunków klonów. 


Po kolei. Na górze od lewej: klon zwyczajny, klon jawor, klon jesionolistny, klon srebrzysty. Na dole od lewej: klon tatarski, klon polny, inny klon polny?, klon palmowy. Te dwa klony polne trochę mnie dziwią, bo liście są kompletnie inne. Ten zielony przypomina trochę liść niektórych gatunków porzeczki czy agrestu - i to jest chyba typowy liść klonu polnego. Ten żółty obok z jakąś czarną chorobą grzybową to też jest chyba klon polny, być może jakaś odmiana ozdobna?  Oba drzewka rosną niedaleko Domku chińskiego w parku. 





Te "agrestowate" klony polne rosną też w górnej części parku.

Skoro już zaczęłam od dolnego rzędu liści, to teraz klon palmowy:



U nas jest rośliną ozdobną i chyba nie występuje dziko, ten zdybałam w przyblokowym ogródku.

A pierwszy liść w dolnym rządku należy do klonu tatarskiego, który rośnie zaraz przy wejściu do parku, obok skrzydła pałacu:


Klon tatarski średnio wygląda jak klon, bo ma problemy z rozgałęzieniami blaszki liściowej. :) Czyli jeśli rozgałęzienia ma, to śladowe. Klon tatarski jest u nas gatunkiem ozdobnym, ogródkowo-parkowym. 

Dobra, to wracamy do górnego rzędu liści. Klonu zwyczajnego nie trzeba przedstawiać. Rośnie w parku absolutnie wszędzie.


Gdyby ktoś nie kojarzył kwiatów klonu:


Dalej był klon jawor, zwany po prostu jaworem. To jest właśnie ten jawor od Filona i Laury i od jaworowych ludzi, co budują mosty dla pana starosty :).  Jawory, podobnie jak klony zwyczajne i klony polne, rosną u nas dziko od niepamiętnych czasów. W parku też jest ich pełno.




To teraz kolej na klon jesionolistny. Taki klon, którego liście wcale nie wyglądają jak liście klonu. Czy wyglądają na liście jesionu hmmm - proszę sobie porównać. Po prawej jesion, po lewej klon jesionolistny.


Klony jesionolistne w parku rosną blisko starorzecza i dość trudno je było zdybać, bo niemal wszystkie zgubiły już liście.


Wiosną klony jesionolistne kwitną tak:




Ostatni klon w mojej kolekcji to klon srebrzysty. Podobno gdzieś w parku rośnie, ale te zdybałam na skwerze miejskim. Klony srebrzyste to wielkie, często wielopniowe drzewa, u nas sadzone jako ozdoba. A srebrzyste są bo...
są srebrzyste. :)


A wiosną tak kwitły:




OK, było o klonach, które wyglądają jak klony lub wcale nie wyglądają jak klony, a teraz o takich dwóch dendrologicznych typach, co udają klony, chociaż nimi nie są. Po pierwsze, platan (po lewej). Po drugie, tulipanowiec (po prawej).


Ich liście są bardziej "klonowate" niż u klonu tatarskiego czy jesionolistnego, ale to nie są klony. 

Tulipanowce rosną w parku niedaleko Domku gotyckiego.



Platany rosną za pałacem, niedaleko Domku aleksandryjskiego.



I tulipanowce, i platany, są u nas gatunkami ozdobno-parkowymi. Tulipanowce na wiosnę ciekawie kwitną, mają żółtopomarańczowe kwiaty. 






Platany są natomiast znane z łuszczącej się kory, co daje ciekawe efekty wizualne.





piątek, 23 października 2026

pierwszy spacer emerytki

 do parku, jak szanującym się emerytom przystało.



Przywitałam pawie



którym już zaczynają odrastać ogony. Pozachwycałam się okolicznościami przyrody








popodziwiałam kamienne pantery w jesiennej szacie






Przeszłam się schodami tarasowymi, o których więcej tutaj :klik:





Ktoś widzi ostatniego motyla?


Taki trochę podarty...



Łażąc tak i rozpływając się w zachwytach wymyśliłam sobie czelendż: znajdź po drodze wszystkie możliwe klony. Pod nogami


nad głową


i na wysokości wzroku.


Znalazłam ich strrrrasznie dużo i będzie o tym osobny wpis. 

Znalazłam też starorzecze




z dwoma łabędziami







Nad starorzeczem rośnie białodrzew, taka topola, udająca mallorny.


I jeszcze kilka obrazeczków jesiennych.



Na horyzoncie zawiślański kościół w Górze Puławskiej, o którym więcej tu :klik:



A tu zdjęcie mniej więcej tego samego: aparatem


i telefonem:

Nie pytajcie mnie, które zdjęcie jest bardziej realistyczne.

Czelendż zakończony sukcesem, ale o tym może jutro. Na koniec bukiet uzbieranych przy okazji czelendżu liści: