piątek, 23 października 2026

pierwszy spacer emerytki

 do parku, jak szanującym się emerytom przystało.



Przywitałam pawie



którym już zaczynają odrastać ogony. Pozachwycałam się okolicznościami przyrody








popodziwiałam kamienne pantery w jesiennej szacie






Przeszłam się schodami tarasowymi, o których więcej tutaj :klik:





Ktoś widzi ostatniego motyla?


Taki trochę podarty...



Łażąc tak i rozpływając się w zachwytach wymyśliłam sobie czelendż: znajdź po drodze wszystkie możliwe klony. Pod nogami


nad głową


i na wysokości wzroku.


Znalazłam ich strrrrasznie dużo i będzie o tym osobny wpis. 

Znalazłam też starorzecze




z dwoma łabędziami







Nad starorzeczem rośnie białodrzew, taka topola, udająca mallorny.


I jeszcze kilka obrazeczków jesiennych.



Na horyzoncie zawiślański kościół w Górze Puławskiej, o którym więcej tu :klik:



A tu zdjęcie mniej więcej tego samego: aparatem


i telefonem:

Nie pytajcie mnie, które zdjęcie jest bardziej realistyczne.

Czelendż zakończony sukcesem, ale o tym może jutro. Na koniec bukiet uzbieranych przy okazji czelendżu liści:


2 komentarze:

Proszę jakoś podpisywać komentarze.