niedziela, 22 marca 2026

pierwszy wiosenny spacer

Korzystając z niedzieli, poszłam połazić po parku.


Już zaczynają otwierać się forsycje - moja wredność stwierdziła, że zaraz na pewno spadnie śnieg. :P


Z innych żółtych - na ziemi całe dywany złoci.



I ziarnopłonów, chociaż one dopiero się zaczynają rozkręcać.



Stokrotki kwitną na nasłonecznionych miejscach.


A te fioletowe między złociami to kokorycze.



Fiołki kwitną we wszystkich możliwych fiołkowych kolorach.




Śnieżyce wiosenne zostały w parku posadzone, nie są naturalne.



Tak samo jak śnieżyczki-przebiśniegi, ale one już przekwitają. 



Miodunki dopiero zaczynają.



Zawilce też. Białe


i żółte.



To tyle w temacie kwiatków. Pączki liściowe też mówią o wiośnie.





A na ziemi odrastają pokrzywy.


Latają pierwsze trzmiele, ale zupełnie nie widać pszczół i os. Czyli śnieg jest całkiem prawdopodobny. :P


Z krzewów zakwitł dereń



z drzew - modrzew.



Na starorzeczu łabędzie

 

i gągoły.


Naliczyłam pięć par gągołów.

W krzakach śpiewają rudziki.





Na topoli stuka dzięcioł. Czarny dzięcioł.






A na czubku suchego drzewa przysiadł drozd.



A to zięba. Zięby już przyleciały, ale nie śpiewają jeszcze.


Gołębie grzywacze już szukają drugich połówek.


A kosy śpiewają już co najmniej od miesiąca.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę jakoś podpisywać komentarze.