Korzystając z niedzieli, poszłam połazić po parku.
Z innych żółtych - na ziemi całe dywany złoci.
Stokrotki kwitną na nasłonecznionych miejscach.
A te fioletowe między złociami to kokorycze.
Fiołki kwitną we wszystkich możliwych fiołkowych kolorach.
Śnieżyce wiosenne zostały w parku posadzone, nie są naturalne.
Tak samo jak śnieżyczki-przebiśniegi, ale one już przekwitają.
Miodunki dopiero zaczynają.
Zawilce też. Białe
i żółte.
To tyle w temacie kwiatków. Pączki liściowe też mówią o wiośnie.
A na ziemi odrastają pokrzywy.
Latają pierwsze trzmiele, ale zupełnie nie widać pszczół i os. Czyli śnieg jest całkiem prawdopodobny. :P
Z krzewów zakwitł dereń
z drzew - modrzew.
Na starorzeczu łabędzie
Naliczyłam pięć par gągołów.
W krzakach śpiewają rudziki.
Na topoli stuka dzięcioł. Czarny dzięcioł.
A na czubku suchego drzewa przysiadł drozd.
A to zięba. Zięby już przyleciały, ale nie śpiewają jeszcze.
Gołębie grzywacze już szukają drugich połówek.
A kosy śpiewają już co najmniej od miesiąca.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę jakoś podpisywać komentarze.