Ostatnio klatka osłaniająca resztki karmnika stała się magazynem materiałów budowlanych. Trochę przypadkowo, a trochę specjalnie. Przypadkowo, bo modraszki namiętnie rozdziobują sznurek, który miał być zabezpieczeniem antygołębiowym
a specjalnie, bo widząc to, specjalnie powiesiłam na klatce trochę kawałków sznurka i luźno tkanych materiałów.
I one są sukcesywnie zabierane przez modraszki.
I się udało. :)
Jeśli ktoś chce mieć taki spektakl na balkonie, polecam rozwieszenie kawałków sznurka. Takiego z lnianych pakuł, na przykład. Albo sizalowego.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę jakoś podpisywać komentarze.