niedziela, 13 września 2026

na progu lasu

 czyli niedzielny spacer taki:


Najpierw przez miasto


potem coraz bardziej poza miastem.






A to dla tęskniących za wakacjami - wiadomo, kwitną akacje, będą wakacje. :)


Niestety, jesień o sobie przypomina. 




Dalej już nie ma miasta. Są tylko stare, zarośnięte sady.


I najbardziej pachnące, najsmaczniejsze jabłka świata.

A dalej już zaczyna się las.



Na trawie w pajęczynach perły wczorajszego deszczu



A potem coraz więcej lasu



z brzozami


korczypą eee czeremchą


wierzbami


i wszystkim innym :)




Jak mi ten las, jak mi ten mech paaaachniał...



Tu już prowadzi szlak wprowadzający na wąwozy. Ale ja muszę wracać... jeszcze tylko czerwończyk na drodze, jak czerwone światło


i w tył zwrot.



Do miasta.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę jakoś podpisywać komentarze.