niedziela, 22 lutego 2026

o (roślinnych) wąsach

 W mojej kuchni w starym koszyku po babci spod Chełma stoją dwie doniczki. W jednej była wężownica, a w drugiej paprotka. 

"Była" to bardzo adekwatne określenie. Albowiem paprotka postanowiła przenieść się do wężownicy.


Zrobiła to za pomocą wąsa. Tego wąsa.



I ten wąs był moim natchnieniem. Nasypałam ziemi do kubeczków po jogurcie (w dnie zrobiłam dziurki na odprowadzenie wody), wstawiłam kubeczki do doniczek z paprotkami


i zagrzebałam w kubeczkach wąsy wyrastające z paprotek, przytrzymując je zagiętymi drucikami. 



Dam znać, jak powiodło się sadzonkowanie paprotek z wąsów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Proszę jakoś podpisywać komentarze.