Wiosna była (i jest) niespotykanie zimna w tym roku, nocne przymrozki i mrozki zniszczyły wiele roślin i - obawiam się - wybiły wiele zwierząt. Gągolątko na przykład ostało się jedno jedyne.
Krzyżóweczki spotkałam dwie.
Tymczasem inne krzyżówki nadal wysiadują
i może tych kaczątek będzie więcej - o ile w nocy znowu nie wyskoczy jakiś mróz.
Wysiaduje też łabędzica
a sikorki bogatki już karmią dzieciaki w gnieździe (ale nikomu nie powiem, gdzie mieszkają, o nie:).
Trzymam kciuki za większą skuteczność późniejszych lęgów!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę jakoś podpisywać komentarze.