czwartek, 28 maja 2026

więcej pleszki i młodziutkich mazureczków

 Pleszka kręci się koło budek,



ale nie wiem, czy tam mieszka (i wynosi brudy), czy łapie w budkach jakieś żarcie. 

Boję się podchodzić bliżej, żeby zwierzaczka nie wypłoszyć, a z daleka na zdjęciu nie widać wiele.

Nie podchodzę też za blisko do mazurków :klik:. 

Mazurki na 99% są wyklute w mojej budce na żywotniku, a teraz wychowują się w moim ogrodzie, czyli latają za rodzicami i domagają się papu.



Jestem malutkim, puchatym mazureczkiem.



Mamo, nakarm mnie. Ćwir.





Takie słodziaki. 

wtorek, 26 maja 2026

zauważ kosa

 na plaży:




Po prostu cudny był. Po cpyknięciu trzech zdjęć z niezwykle bliska kos :klik:, a właściwie pani kosowa, zdecydował(a) się niechętnie odspacerować w krzaki. :)

U nas dziś upał, powyżej 30 stopni, cokolwiek na to prognozy. I ja już w takich temperaturach cierpię. A kosy, najwyraźniej, nie.

niedziela, 24 maja 2026

zielony spacer w Zielone Świątki

 stałą ostatnio trasą za starorzeczem. Dzisiejszy spacer miał dwa cele. :) Po pierwsze, chciałam sprawdzić, czy maj naprawdę jest "żółtym" miesiącem - jak próbuje mnie przekonać Ola :) - pozdrawiam! Po drugie, chciałam sprawdzić, czy są już jakieś wiosenne pisklęta. 

Maj przywitał mnie zielenią. 


OK, z odrobiną żółtego.





Szłam wąską ścieżką przez zieleń


Kurki wodne i gągoły były tylko duże. Dorosłe, znaczy.






Ścieżka zrobiła się ciut szersza, ale nie mniej zielona.


Kaczorki :klik: z zielonymi, nie żółtymi łebkami.


Ważki też jakby zielone.


Czy tu jest coś żółtego?





Kurki wodne. Znowu same duże.




O, żółciaki na wierzbie. Te huby, znaczy.






I (stosunkowo) żółte - w końcu! - cztery kacze pisklaki :klik:.





I żółte grążele.


Po dłuuuugim szukaniu znalazłam łabędzia :klik:. Pana łabędzia. Podobno pani łabędziowa wylądowała u ptasiego weterynarza i mam nadzieję, że nie skończyło się to ptasią eutanazją. W każdym razie pan łabędź pozostał sam. Co dalej - zobaczymy. 


Podobno na starorzeczu jest jeszcze jedna łabędziowa para. I może zobaczymy w tym roku pisklaki.

Na pociechę - mazurkowe pisklęta :klik: wylęgnięte w mojej ogrodowej budce.


środa, 20 maja 2026

szpak

 Obiecałam wpis o szpakach. 

Zwykle kojarzymy szpaki z takim wyglądem:


Ale to jest strój godowy, poza sezonem wiosennym szpaki wyglądają tak:


Samiec i samica szpaka wyglądają tak samo. Szpaka z daleka łatwo pomylić z samicą kosa, ale szpak jest mniejszy i ma dużo krótszy ogon. W sezonie godowym szpak ma jasne plamki na całym szpaku i mieni się na zielono. Kosy nie. Poza sezonem godowym szpaki mogą przypominać niewyrośnięte orzechówki, zwłaszcza jak się dobrze nastroszą. Młode szpaczki są szarobure, jeszcze bardziej podobne do samiczki kosa, a potem zrzucają szarobure puchate piórka na rzecz czarniawych z białymi plamkami. Godowy garniturek założą na wiosnę. 


Wiosną szpaki śpiewają, wydając świszczące dźwięki, ale potrafią też naśladować inne ptaki - i nie tylko, podobno nieźle imitują też zupełnie nieptasie dźwięki. 


Jeśli szpak chce się pochwalić, że ma miejsce na gniazdo, śpiewa potrząsając opuszczonymi skrzydłami.


Szpak w locie ma charakterystyczną sylwetkę z ostro zakończonymi skrzydłami i szerokim, krótkim ogonkiem.
https://luontoportti.com/


Podobno pierwotnym środowiskiem życia szpaków były lasy mieszane. Dziś szpaki są częstymi mieszkańcami miast, lubią osiedla mieszkaniowe, wiejskie podwórka, parki, skwery i trawniki, i w ogóle towarzystwo człowieka. Często można je nakryć na trawniku po majowym koszeniu trawy. Chodzą sobie i szukają owadów. Jedzący szpak wbija zamknięty dziób w ziemię i otwiera go w ziemi, w ten sposób łapiąc robale. Fachowcy nazywają to cyrklowaniem.

Szpaki jedzą owady, owoce i nasionka. Z naciskiem na owoce. Często powodują duże szkody w sadach, zwłaszcza czereśniowych i wiśniowych. Po sezonie lęgowym całe stada szpaków żerują na polach. Szpaki często jedzą sfermentowane owoce i - z ciekawostek - mają niewiarygodnie dobry metabolizm alkoholu, ludzie mogą im tylko zazdrościć. :P 

Szpaki zakładają gniazda w budkach lęgowych


lub w dziuplach.


Gniazdo szpaka zbudowane jest z drobniutkich gałązek, suchej trawy, piór i sierści zwierząt. Od kwietnia do lipca składa tam mniej więcej 5 jajek, charakterystycznie zielonkawoniebieskich - czasem można znaleźć wylęgnięte skorupki szpaczych jajek. Wysiadywanie trwa 2 tygodnie, potem kolejne trzy tygodnie karmi pisklaki w gnieździe, a potem jeszcze ze dwa tygodnie pilnuje dzieci poza gniazdem. W dobre lata wyprowadza potem drugi lęg. Po odchowaniu piskląt szpacze pary z przychówkiem łączą się w duże stada, postrach sadowników i rolników.


Stada szpaków składające się podobno z setek sztuk potrafią wykonywać karkołomne akrobacje w powietrzu. Ma to na celu zdezorientowanie ewentualnych drapieżników łakomych na szpacze mięsko i nazywa się murmuracja.

(www.depositphotos.com)

Przed odlotem można spotkać szpaki siedzące rządkami na kablach i drutach.


Bo szpaki są gatunkiem przelotnym. Odlatują w listopadzie, a przylatują na przełomie lutego i marca. Przynajmniej tak było do niedawna. Ostatnio widujemy u nas szpaki także zimą, czasem w dużych szpaczych stadach, czasem kilka szpaków zaplącze się w mieszane zimujące ptasie stadko, najczęściej z kwiczołami.


Zdarza się, że zimą szpaki pojawiają się w karmnikach, zwykle dzieje się to bliżej wiosny i marcowe szpaki noszą już strój godowy.


Kiedy szpaki pewnego razu przyleciały do karmnika w lutym, miałam niezłą zagwozdkę z identyfikacją, bo były jeszcze po zimowemu czarno-białe i bardzo, ale to bardzo nastroszone.

Szpaki są znane z dodawania do budowy gniazd roślin o właściwościach zwalczających pasożyty i z walki z pasożytami przez włażenie na mrówcze ścieżki - zagrożone mrówki opryskują intruza kwasem mrówkowym. Mimo to szpaki przenoszą często patogeny potencjalnie groźne dla człowieka, więc nie radzę napotkanych szpaków głaskać ani całować :), ani wchodzić w bliższy kontakt z powierzchniami, po których szpaki chodzą.

Przenoszenie patogenów nie przeszkadzało niegdyś w trzymaniu szpaków w klatkach - były sympatycznymi klatkowymi gadaczami i śpiewakami, podobnie jak dziś papugi i kanarki. Przedwojenne książki bezczelnie podawały przepisy na potrawy ze szpaków, więc Sienkiewicz w Trylogii pisząc o mądrości wynikającej z tego, że kogoś szpakami za młodu karmiono, być może ściemniał ze względów przesądowych, ale nie kulinarnych. Dziś w Polsce szpak jest pod ochroną, co czasami denerwuje sadowników, rolników i działkowiczów.

Więcej moich zdjęć szpaków tu :klik: