Pleszka kręci się koło budek,
ale nie wiem, czy tam mieszka (i wynosi brudy), czy łapie w budkach jakieś żarcie.
Boję się podchodzić bliżej, żeby zwierzaczka nie wypłoszyć, a z daleka na zdjęciu nie widać wiele.
Nie podchodzę też za blisko do mazurków :klik:.
Mazurki na 99% są wyklute w mojej budce na żywotniku, a teraz wychowują się w moim ogrodzie, czyli latają za rodzicami i domagają się papu.
Jestem malutkim, puchatym mazureczkiem.
Mamo, nakarm mnie. Ćwir.
Takie słodziaki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę jakoś podpisywać komentarze.