bo u nas o deszczu od lanego poniedziałku nikt nie słyszał.
Najwięcej jest kosów :klik:
i mazurków :klik:Były, oczywiście, sikory i raniuszki, ale uciekły przed migawką. A to sójka :klik: w wersji panna młoda:
Nastawiłam też fotopułapkę. Zrobiła ze sto zdjęć, z czego na trzech uwieczniły się grzywacze
a na wszystkich pozostałych - ja. :P
Jak to, nie mam jeszcze wpisu o grzywaczach? Muszę to nadrobić lada dzień.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Proszę jakoś podpisywać komentarze.