Balkon powoli przybiera ostateczny letni wystrój.
Hm, letni, powiedzialam?
Majniki?
:) Ale pelargonie też są.
Zobaczymy.
A to nocne życie balkonu:
Oprócz życia dziennego i nocnego, jest jeszcze poranne życie balkonowe.
Tak między czwartą a szóstą rano, jak zdradziła mi fotopułapka.
Jako gołębiochrony niezmiennie występują powbijane wszędzie patyki i najnowszy patent w trakcie sprawdzania - przyniesiona z ogrodu mięta. Podobno tam, gdzie rośnie, gołębie nie siadają.
Zobaczymy.











Uzupełniam zaległości w czytaniu :) U mnie jeszcze na początku czerwca kwitły czerwczyki (?) został jakiś ostatni pączek. A dopiero dzisiaj wystawiłam sowę!
OdpowiedzUsuńu mnie skończyły w maju...
Usuń